Nie powala na kolana.

Pierwsza moja myśl: "Władca Pierścieni", druga "Pieśń Lodu i Ognia". Ciężko jest uniknąć porównania do obu powieści. Z "Władcą Pierścieni" skojarzył mi się historia czarodzieja. Czarodziej wyrusza w podróż z tajemniczą misją, z grupą wiernych kompanów... Wiem, jest wiele książek o czarodziejach, ale nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że "gdzieś to już czytałam". Miasto duchów, ukryte daleko w górach, owiane tajemnicą i będące podstawą historii pełnych grozy i strachu. Do tego, każdy kto tam dotarł już nigdy nie powrócił... Ewidentnie Umarli z Dunharrow z "Władca Pierścieni. Powrót Króla". Z "Pieśnią Lodu i Ognia" skojarzyło mi się tempo umierania i likwidowania bohaterów. Krew leje się strumieniami, trup ściele się gęsto.
Przejdźmy do konkretów. Książka, pomimo iż skierowana jest dla osób dorosłych (napis na okładce) treścią przypomina raczej powieść dla gimnazjalistów. Nie licząc scen walki (czasami drastycznych), nie ma w niej nic strasznego, niestosownego czy brutalnego do takiego stopnia, że nie mógłby po nią sięgnąć młodszy czytelnik. Co prawda liczba padających przekleństw jest ogromna, a słowo "k@#$%" zastępuje nam "przecinek" w większości wypowiadanych zdań. Jest to jednak zdecydowany plus tej książki, który nadaje autentyczności wykreowanym postaciom. Kolejny plus to poziom intelektualny niektórych bohaterów. W większości to prości i niewykształceni ludzie. Takie też wrażenie odnosi się czytając dialogi czy opisy sytuacji.
Główni bohaterowie są kolejnym atutem tej książki. Nie jest ich zbyt wielu, dzięki czemu autor uniknął chaosu i zamieszania w fabule. Każda z głównych postaci jest bardzo autentyczna i charakterystyczna, ale poprzez ukryte za nią historie, ciekawa.
Tempo książki niestety nie jest jej mocną stroną. Opisy scen batalistycznych ciągną się w nieskończoność, brak im dynamiki, przez co niekiedy stają się po prostu nudne. Bardzo chaotyczna w takich momentach robi się również narracja, co nie ułatwia czytelnikowi odnalezienia się w sytuacji. O dziwo, opisy codziennych czynności czy wydarzeń są dużo bardziej interesujące i wciągające.
Kolejny minus: książka kończy się w połowie, czego po prostu nienawidzę. Nic się nie wyjaśnia, nie wiemy kto przeżył kto zginął. Autor nas ot tak pozostawia z wielką niewiadomą.
Czytając tą książkę nie mogłam doczekać się jej końca. Nie dlatego, że jest taka zła czy nudna, ale nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że czegoś jej brakuje...
Czy będę czekała z utęsknieniem na kolejną część? Nie. Jeżeli się pojawi pewnie ją przy okazji kupię i tyle.
Na PLUS:
- pomysł na książkę
- siarczysty język postaci (o ile autor nie przesadza) uautentycznia całą historię
- ograniczona liczba głównych bohaterów
- ciężko uniknąć porównań do "Władcy Pierścieni" i "Pieśni Lodu i Ognia"
- pomimo, że książka skierowana jest do dorosłych czytelników, treścią nawiązuje do książek dla młodzieży
- brak dynamiki w kluczowych potyczkach
- nudne i przeciągające się opisy batalistyczne
- chaotyczna narracja
- KSIĄŻKA KOŃCZY SIĘ W POŁOWIE! Drugiej części BRAK!
Najemnicy, część I. Jakubowski Paweł, Wydawnictwo Poligraf, Łódź 2013
Cena: ok 40 zł
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz