niedziela, 27 kwietnia 2014

"Rzeki Londynu" Ben Aaronovitch

Współczesny Londyn oczami czarodzieja. 

Współczesny Londyn. Młody policjant, Peter Grant, na miejscu bardzo brutalnej zbrodni spotyka dziwnego świadka całego zajścia. Mężczyzna wygląda jak żywcem wyjęty z poprzedniej epoki. Problem pojawia się w momencie, w którym owy mężczyzna nagle znika. Dosłownie, rozpływa się w powietrzu. Dlaczego, nikt poza Peterem go nie widział? Młody policjant postanawia sprawdzić ten trop, tym samym udowodnić sobie i innym, że nie zwariował. Okazuje się, że mężczyzna, którego spotkał, od wielu lat nie żyje. W tym momencie, na drodze młodego policja staje nadinspektor Nightingale- ostatni czarodziej w Anglii.


Książka o ogromnym potencjale. Niestety mam nieodparte wrażenie, że potencjał tej historii nie został w pełni wykorzystany. 

Pomysł na fabułę baaaardzo mi się spodobał. Współczesny świat pełen magii, bogów i boginek, trioli, wampirów i innym mar. W to wszystko wplątana historia serii brutalnych morderstw o podłożu nadprzyrodzonym. Czegoś brakuje? O tak, wątek miłosny też się pojawia. Niby wszystko jest, ale ma się nieodparte wrażenie niedosytu i lekkiego rozczarowania. Ciężko jest mi powiedzieć dlaczego...
Bohaterowie. Cóż... Główna postać policjanta Pitera Granta jest bardzo słabo rozbudowana, mało skomplikowana i w zasadzie nieciekawa. Oprócz niekończących się przemyśleń "jakby ją zaciągnąć do łóżka", wszystko inne nie ma dla niego znaczenia. Współczesny świat pełen magii - "OK", trole- "OK", boginie i bogowie- "OK". Żadnej histerii, niedowierzania, strachu. Nic. Natomiast, druga bardzo ciekawa postać, nadinspektora Nightengale'a jest baaardzo tajemnicza. W zasadzie nic o nim nie wiemy do ostatnich stron. Niektórzy bohaterowie coś tam gdzieniegdzie przebąkują, jednak nie znamy żadnych konkretów. W pewnym momencie, szczególnie jak się odkłada przeczytaną książkę na półkę, zaczyna to irytować.
Narracja nie powala. Krótkie opisy, dialogi zwięzłe i bardzo standardowe. Najsłabszy element całej książki. Pewnie dlatego, że całą historię opowiada nam, jakże nieskomplikowany i wyzuty z uczuć, główny bohater- Peter Grant.

Warto przeczytać? Można :)

Na PLUS:
  • fabuła
  • wątek kryminalny
  • sprawne połączenie fantastyki ze światem realnym
  • momentami trzyma w napięciu
  • opis Londynu i jego niezwykłego klimatu
Na MINUS:
  • narracja
  • bohaterowie
  • opisy akcji

Rzeki Londynu. Aaronowitch Ben, Wydawnictwo MAG, Warszawa 2014

http://magicznyswiatksiazki.pl/czytam-fantastyke-2014/#comment-44927

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza